Mały niebieski dinozaur Dinush w czerwonym kapelusiku stoi w Dolinie Tęczowych Paproci z przyjacielem Yellowludkiem.

Dawno, dawno temu, w Dolinie Tęczowych Paproci, żył sobie mały dinozaur o imieniu Dinuś. Był to niezwykły dinozaur – zamiast łusek miał mięciutkie, niebieskie futerko, a na czubku głowy nosił małą, czerwoną czapeczkę, która nigdy nie spadała, nawet gdy biegał najszybciej na świecie. Każdego ranka Dinuś budził się z szerokim uśmiechem i biegł do swojego najlepszego przyjaciela, Żółtoludka – małego, żółtego stworka, który mieszkał w dziupli najstarszego drzewa w dolinie.

Pewnego dnia jednak coś się zmieniło. Gdy Żółtoludek wyjrzał ze swojej dziupli, zamiast radosnego „Dzień dobry!” usłyszał tylko ciche westchnienie. Dinuś siedział na kamieniu, patrząc w ziemię, a jego zwykle promienny uśmiech gdzieś zniknął.

— Co się stało, przyjacielu? — zapytał Żółtoludek, delikatnie dotykając łapką ramienia Dinusia.
— Mój uśmiech… zniknął — szepnął Dinuś. — Szukałem go wszędzie: w trawie, pod kamieniami, nawet w strumieniu, ale go nie ma!

Żółtoludek zamyślił się głęboko, a potem klasnął w łapki.
— Wiem! Musiał zgubić się w Jaskini Zapomnianych Rzeczy! To tam wiatr zabiera wszystkie zguby naszej doliny.

Jaskinia Zapomnianych Rzeczy była tajemniczym miejscem na końcu doliny. Mówiono, że mieszka w niej Strach na Wróble – stworzenie, które zbierało wszystko, co zostało zgubione, ale nikomu nie oddawało swoich skarbów.

— Boję się — przyznał Dinuś, patrząc na ciemny otwór jaskini.
— Strach jest jak cień — odpowiedział Żółtoludek. — Im bardziej się przed nim ucieka, tym większy się robi. Chodź, pójdziemy razem.

Zobacz:  Dinozaur Dodo i Tajemnica Zaginionych Jaj

Gdy weszli do jaskini, powietrze stało się chłodne, a ściany lśniły jak kryształ. Nagle usłyszeli szelest: „Szur, szur, szur”. To Strach na Wróble – wysoki, pokryty liśćmi, z oczami jak dwa małe światełka – wysunął się z cienia.

— Co tu robicie? — zasyczał. — To moje królestwo!
— Szukamy uśmiechu Dinusia — odważył się powiedzieć Żółtoludek. — Czy moglibyśmy go odzyskać?

Strach na Wróble zamyślił się.
— Hmm… nikt nigdy nie prosił mnie o oddanie czegoś. Zwykle tylko się mnie boją. — Jego głos zrobił się mniej ostry. — Ale… może macie coś, co moglibyście mi dać w zamian?

Dinuś rozejrzał się po kieszeniach swojej czapeczki. Znalazł tam tylko mały, błyszczący kamyk, który znalazł nad strumieniem.
— To mój najcenniejszy skarb — powiedział, podając go Strachowi na Wróble. — Możesz go mieć.

Strach na Wróble wziął kamyk, a jego liście zaszelesciły cicho. Nagle coś się stało – jego oczy przestały świecić złowrogo, a zamiast tego pojawił się w nich ciepły blask.
— Dziękuję — szepnął. — Nikt nigdy nie dał mi prezentu.

Z jednej ze swoich licznych kieszonek wyjął małe, lśniące coś – był to uśmiech Dinusia! Gdy tylko Dinuś go dotknął, uśmiech wrócił na swoje miejsce, a cała jaskinia rozbłysła kolorami. Okazało się, że ściany były pokryte kryształami, które odbijały światło w tysiącach barw.

Zobacz:  Dinozaur Dodo i Tajemnica Zaginionych Jaj

— To miejsce wcale nie jest straszne! — zawołał Dinuś. — Jest piękne!
— Tak — zgodził się Strach na Wróble. — Ale bez przyjaciół nawet najpiękniejsze miejsce może wydawać się smutne.

Od tego dnia Strach na Wróble często wychodził z jaskini, by bawić się z Dinusiem i Żółtoludkiem. A Dinuś nauczył się, że czasem trzeba być odważnym, by odzyskać to, co ważne, a najcenniejsze skarby to te, które dzielimy z innymi.

I jeśli kiedykolwiek odwiedzicie Dolinę Tęczowych Paproci, może uda wam się spotkać Dinusia – tego niebieskiego dinozaura w czerwonej czapeczce, który zawsze ma uśmiech od ucha do ucha i chętnie opowie wam o przygodzie, która nauczyła go, że prawdziwa odwaga rodzi się z przyjaźni.