Imię dla dziecka

Meghan Markle nie wiedziała, jak nazwać syna. Ja też nie wiem, jak nazwać mojego. Imię dla dziecka to trudna sprawa…

Meghan Markle urodziła swoje pierwsze dziecko na początku maja wywołując tym samym histerię narodową. Jak przystało na kochających swoją monarchię Brytyjczyków, wszyscy z wypiekami na twarzy śledzili powiększający się brzuch Meghan. Później rozpoczęły się zakłady o to, jakie imię będzie nosić siódmy w kolejce do tronu młody Windsor. Okazało się, że Meghan i Harry nie byli pewni, jakie imię dla dziecka wybrać i nawet po jego narodzinach wciąż mieli dylemat. Czyżby dopadł ich typowy dla młodych rodziców stres? W końcu kwestia imienia to sprawa „życia i śmierci”, która porusza wszystkich członków rodziny do żywego.

Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i urodzę chłopca, od razu na tapecie pojawił się temat, jakie imię dla dziecka wybrać. W sprawę zaangażowali się chyba wszyscy członkowie naszej rodziny, którzy ochoczo zaczęli przeglądać kalendarze i internet w poszukiwaniu odpowiedniego imienia. Jakie kryteria były brane pod uwagę? Otóż okazało się, że imię nie może być zbyt popularne, bo przecież nikt nie chce, by jego Stasiulek, czy Ignać był jednym z dziesięciu w grupie przedszkolnej.

Imię nie może być zbyt wymyślne, no bo jak to w Polsce by wyglądało, gdyby dziecko miało na imię Brajan, czy Jonatan. A może nawiązać do imion biblijnych? Też nie za bardzo, no bo w sumie po co? Tomek zbyt banalne, Julian jakoś mało poważne, Franciszek zbyt typowe, Tytus brzmi jak tyfus, a Bronek? O rany nie, bo ma zbyt dużo skojarzeń. To może imię po ojcu? Tylko dwóch Mikołajów o takim samym nazwisku pod jednym dachem to nie za dużo? Za dużo. Zdecydowanie. 

Apple czy Mary? Rodzice w USA mają łatwiej

Dochodzę do wniosku, że w krajach anglojęzycznych rodzice mają łatwiej, ponieważ jest większy wachlarz możliwości w nadawaniu imion swoim dzieciom. Apple, Major, True, Saint, North… Lista jest długa i co więcej nikogo już tak nie dziwią dziwne imiona. Głównie dlatego, że trudno jednoznacznie stwierdzić co to znaczy „dziwne” imię.

Amerykańscy socjologowie zauważyli, że na przestrzeni ostatnich lat rodzice stali się bardziej podatni na inspiracje płynące z filmów, a w szczególności z seriali i dość mocno czerpią z ulubionych produkcji. Już w 2012 roku administracja publiczna udostępniła listę najczęściej nadawanych imion w USA. Okazało się, że John i Mary, uważane w XX wieku za najpopularniejsze imiona, zostały zdetronizowane przez Major, czy Ayra. 

Przeczytaj także: Mama wraca do pracy

Imiona z serialu „Gra o tron” wygrywają

Kilka dni temu w „New York Times” ( nie to, że czytam regularnie, zdarzyło mi się:) ) ukazał się bardzo ciekawy artykuł na temat mocnego trendu, jakim jest nadawanie imion dzieciom po bohaterach „Gry o tron”. Opisana tam została historia kobiety, która po poronieniu spędzała czas w domu i w zaledwie tydzień obejrzała wszystkie sezony tej popularnej produkcji. Kilka miesięcy później później zaszła ponownie w ciążę i już nie miała wątpliwości, jak nazwać córkę – Khaleesi, co w wymyślonym języku Dothraki znaczy „królowa”. Katherine Acosta z Houston wyjaśniła, że serialowa bohaterka o takim imieniu, straciła dziecko, ale później stała się silniejsza. Analogia między tą historią a jej historia życiową była wręcz oczywista. 

Imię Khaleesi z roku na rok zyskuje coraz większą popularność, a wszystko oczywiście za sprawą „Gry o tron”. W 2017 roku znalazło się na 630 miejscu na liście najczęściej nadawanych imion w USA. Ale nie tylko tam! Ponoć w Szkocji urodziło się ostatnio kilka Khaleesi-Grace, Khaleesi- Destiny, czy Khaleesi-Marie. 

Imię dla dziecka najpopularniejsze w Polsce, to…

Mam wrażenie, że w Polsce moda na nazywanie dzieci po bohaterach popularnych seriali rozpoczęła się i zakończyła w latach 80., gdy na naszych ekranach królowała „Niewolnica Izaura”. Ponoć w urzędach stanu cywilnego rozemocjonowani tatusiowie próbowali zarejestrować małe Izaury. Ile ich tak naprawdę było i czy nie była to przypadkiem miejska legenda? Tego nie wiemy. Ja przynajmniej żadnej Izaury nigdy nie spotkałam. Dzisiaj w Polsce na próżno szukać ekranowych inspiracji. Być może dlatego, że w rodzimych produkcjach takich jak „Klan”, czy „M jak miłość” są raczej same swojskie Piotrki, czy Marki. 

Przeczytaj także: Jak wybrać prezent dla dziecka?

Teraz, kiedy jestem w drugiej ciąży i po raz drugi stoję przed wyborem odpowiedniego imienia, faktycznie zaczynam czuć lekką presję otoczenia. Moje typy na imię dla dziecka nie spotykają się z dużą aprobatą rodziny. Ich propozycje nie do końca z kolei do mnie trafiają. Gdy przy świątecznym stole nie udało nam się dojść do porozumienia, zaczęłam się zastanawiać, dlaczego imię dla dziecka stanowi tak wielki problem i budzi tak duże emocje?

Wyobrażam już sobie, co musi się dziać w Pałacu Buckingham, gdzie podejmowane są wszystkie strategiczne decyzje dotyczące monarchii. Czy Meghan Markle nie ulegnie naciskom rodziny i nazwie syna tak, jak chce? Czy jednak presja, by kolejny członek królewskiego rodu miał szlachetne i dostojne brytyjskie imię będzie wystarczająco duża, by złamać wojującą Amerykankę? 

U mnie aż tak poważnej sytuacji oczywiście nie ma i królowa Elżbieta II nie będzie ingerować w akt urodzenia dziecka, ale i tak odczuwam lekki stres. Dla dobra więc swojego, dziecka i wszystkich cioć i wujków, z informacją o imieniu kolejnego mojego potomka poczekam chyba do dnia jego narodzin. Wtedy chyba już nikt nie zrobi zadymy, tylko grzecznie przyjmie to, co postanowią rodzice.  

Magda

Czy masz już naszą aplikację? Jeśli nie, to pobierz Akuku Mamo

Jeden komentarz

  1. Kuklinski

    That is certainly extremely attention-grabbing, That you are a exceedingly expert doodlekit. I’ve became a member of your feast and look forward to around journey more of your exceptional write-up. Furthermore, I have distributed your web site in my social networking sites

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *