Pracująca mama

Pracująca mama – jak to zrobić, by nie zwariować?


Od pewnego czasu, kiedy zaczęłyśmy z Magdą zajmować się Akuku Mamo, spotykamy na naszej drodze wiele kreatywnych i niesamowitych kobiet. Każda pracująca mama, jaką miałyśmy okazję poznać, miała pasję, rodzinę do ogarnięcia, pracę na etacie i często swój biznes. Tak też jest w naszym przypadku. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy działając na kilka frontów da się nie zwariować?

Czy pogodzenie tych ról jest trudne? Bardzo. Ale nie jest niemożliwe. Od dawna wiadomo, że każda mama jest mistrzynią logistyki, a w szczególności pracująca mama. Jak już opadają pierwsze emocje związane z porodem i pojawieniem się na świecie maluszka, zaczynamy działać automatycznie. Im mamy więcej zajęć, tym łatwiej nam wychodzi planowanie. Oczywiście wszystko zależy od tego w jakim wieku mamy dzieci, jak wygląda nasza etatowa praca i jakiego rodzaju biznes prowadzimy. Nie mniej jednak mam wrażenie, że jest kilka podstawowych zasad, które pomagają w pogodzeniu tych wszystkich obowiązków.

Pracująca mama
fot. Jakub Mroczek

Pracująca mama musi dobrze planować swój czas

W pierwszej kolejności pamiętam o tym, by dobrze wykorzystywać czas, jaki poświęcam na dojazdy do pracy. Mam około 30 minut rano i po południu, aby zająć się swoją firmą. Wtedy najczęściej odpisuję na maile i codziennie dziękuję temu, kto wymyślił smartfona i internet. Pomimo zafascynowania nowymi technologiami, jestem też wierna starym metodom planowania, jakim jest kalendarz. I choć moim centrum dowodzenia jest komórka, to i tak w naszym domu wisi na ścianie stary, poczciwy kalendarz, gdzie wpisujemy wszystkie rodzinne sprawy. Zajęcia dodatkowe, wizyty lekarskie, delegacje męża, czy moje spotkania biznesowe, które muszą się odbywać popołudniami. Dzięki temu, wiemy kiedy mamy zajęte wieczory i kto w danym dniu odbiera Krzysia z przedszkola.

Przeczytaj także: „Ustawka” dzieci do wspólnej zabawy, czyli amerykańskie playdates

Nie da się ukryć, że będąc pracującą mamą i tak mamy całą masę obowiązków, a prowadząc do tego własną firmę tylko ich sobie dokładamy. Pogodzenie tych wszystkich ról nie byłoby możliwe bez wsparcia ze strony rodziny. Dzięki temu, że mój mąż popiera to, co robię, mogę bez przeszkód gospodarować nasz czas wieczorny, czy weekendowy na moją firmę. Często jest tak, że to mąż usypia naszego synka i tak samo, zajmuje się nim, kiedy potrzebuję w sobotę, czy niedzielę rano odbyć jakąś dłuższą telekonferencje.

Staram się w tym wszystkim znaleźć balans. Kiedy w tygodniu mam wszystkie zajęte wieczory, to chociaż w weekend chcę, żeby moja głowa odpoczęła i nawet jak nie mam wolnej całej soboty, czy niedzieli, to na te kilka godzin odkładam telefon i po prostu jestem w pełni z synkiem i mężem. To oczywiście nie zawsze się udaje, bo czasem jest tej pracy więcej, ale grunt, żeby o tym pamiętać i starać się szukać tych “wolnych” chwil.

Pracująca mama
fot. Jakub Mroczek

Pracująca mama kończy z perfekcjonizmem

Muszę się przyznać, że kiedyś byłam “perfekcyjną panią domu”. Jak pojawił się na świecie Krzyś, to trochę mi przeszło, a teraz jak mam 2 prace, to bardzo mi przeszło. Szkoda mi czasu na sprzątanie, zwykle wszyscy razem ogarniamy nasz dom w weekend. Na szczęście mój synek uwielbia odkurzać, a z mężem po prostu dzielimy się obowiązkami. Do tego staram się wykorzystywać każdą minutę. Wiecie co robię? W zasadzie co weekend zdzwaniamy się z naszym developerem i te rozmowy trwają minimum godzinę. Dla mnie jest to dodatkowo godzina na prasowanie. Takie wykorzystywanie czasu, pozwala mi mieć go więcej dla rodziny.

Wszystko zależy od priorytetów, jakie sobie ustalimy. Nie będę Was oszukiwać, że mam mnóstwo czasu i jestem wypoczęta. Nie. Czasu nie mam. Spotkania ze znajomymi planuje z bardzo dużym wyprzedzeniem. Nie oglądam telewizji. Wypoczęta też nie jestem. Ale wiecie co? Jestem szczęśliwa, bo lubię kiedy dużo się dzieje i zawsze chciałam robić coś na własny rachunek. Tak się złożyło, że dzieje się to w czasie, kiedy mam dziecko, kiedy pracuję na etacie, ale przecież nigdy nie ma dobrego momentu. Zawsze znajdziemy wymówki, by czegoś nie robić. Grunt, żeby znaleźć powody, by zacząć coś robić. Wierzcie mi, da się to wszystko pogodzić.

Marta.

Masz już naszą aplikację? Pobierz Akuku Mamo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *