a kuku to my

Krzywda dziecka, a może jednak jedno, wielkie nieporozumienie?

Ostatnio moja dobra znajoma opowiedziała mi historię, która była jednocześnie zabawna i przerażająca. Nie wiem w sumie co bardziej. Dotyczyła dzieci, kłótni i próby wezwania policji przez przypadkowo przechodzącą kobietę. Krzywda dziecka? To było jedno wielkie nieporozumienie, ale dało mi do myślenia. Zaczęłam się zastanawiać, czy jestem odpowiednio wyczulona na...